Zielony dzień dla zespołu
Integracja bez sztywnych plansz: wspólna trasa, obserwacje, konkurs wiedzy o parku i foto-relacja, która zrobi więcej dla wizerunku niż kolejny baner.
Jestem Kinga — edukatorka przyrody w Bolimowskim Parku Krajobrazowym. Prowadzę grupy przez Puszczę Bolimowską: dzieci uczę patrzeć, dorosłych — oddychać, a firmy zabieram z sal konferencyjnych tam, gdzie szpaki ćwierkają głośniej niż Slack.
Od lat pracuję w Bolimowskim Parku Krajobrazowym jako edukator. Organizuję wycieczki przyrodnicze po parku — dla dzieci, młodzieży i dorosłych — oraz konkursy biologiczne i ekologiczne, które rządzą się jedną zasadą: żeby się zakochać w przyrodzie, trzeba ją najpierw zobaczyć.
Po godzinach robię smoki z modeliny, maluję akwarele i fotografuję ptaki oraz owady. To nie są hobby obok zawodu — to ten sam sposób patrzenia na świat, którym dzielę się na trasie.
Każdy program zaczynam od rozmowy: cel, kondycja, wiek, pogoda i kaprysy natury. Potem prowadzę — pieszo, z lornetką i notesem, bez wydrukowanych plansz.
Integracja bez sztywnych plansz: wspólna trasa, obserwacje, konkurs wiedzy o parku i foto-relacja, która zrobi więcej dla wizerunku niż kolejny baner.
Ścieżki edukacyjne, gry terenowe, rozpoznawanie głosów ptaków, tropów i śladów. Nauka, która pachnie lasem, a nie kredą.
Organizuję konkursy wiedzy o przyrodzie i ochronie środowiska — z pytaniami, które da się rozwiązać tylko w terenie. Bo parki najwięcej uczą przez doświadczenie.
Uczę patrzeć przez obiektyw i lornetkę: makro owadów, ptaki w locie, światło o świcie. Dla amatorów, którzy chcą zacząć robić zdjęcia, które coś opowiadają.
Firmy przyjeżdżają do Bolimowa z Warszawy i Łodzi po coś, czego nie kupią w żadnym pakiecie eventowym: wspólne doświadczenie zamiast wspólnego dokumentu.
PROGRAM POGLĄDOWY — DOPASUJEMY DO WAS
Prowadzę „karty obserwacji" — notes przyrodnika, w którym ptaki i owady parku mają swoje strony. To zaproszenie do świata, w którym każdy szczegół ma znaczenie.
Pierwszy ptak, który nauczył mnie czekać cierpliwie. W parku zimą potrafi przechytrzyć każdego.
Mieszkaniec mazowieckich łąk — i najlepszy pretekst, żeby wiosną wyjść z dziećmi w teren.
Makrofotografia owadów nauczyła mnie, że najciekawsze rzeczy są najmniejsze.
Krótki lot życia, długi trening cierpliwości fotografa. Wracam nad tę samą wodę co roku.
Dziecięca radość na wycieczkach: „znalazłem biedronkę!" — i lekcja, że owady to nasi sprzymierzeńcy.
Ulubiona trasa wycieczek: kładki nad bagnami, tropy bobrów i cisza, którą słychać.
UWAGA: To zdjęcia poglądowe z licencjonowanych zasobów. Portfolio czeka na autorskie kadry Kingi — przygotuję przy tym strony, by wklejenie ich było pracą na kwadrans.
Ulepione cząstkowo z wyobraźni, cząstkowo z leszczyny i wiewiórczego ogona. Każdy smok ma imię i charakter — a dzieciom pokazuję, że kreatywność to też obserwacja.
Na papierze zostaje to, czego nie da się pokazać na zdjęciu: światło, ruch i chwila, w której ptak wreszcie usiadł spokojnie.
Napisz lub zadzwoń — ustalimy termin, dopasujemy program i sprawdzimy, co w danym tygodniu dzieje się w parku. Odpowiadam zwykle w 1–2 dni robocze.
W miejscowościach zastępczych: „[numer telefonu]" i „[adres e-mail]" wpisz prawdziwe dane Kingi przed publikacją.